środa, 13 kwietnia 2011

Pizza na cienkim cieście z szynką parmeńską, rukolą i suszonymi pomidorami



Cieniutka, chrupiąca taką właśnie lubię. Wkurzało mnie tylko to czekanie...2 godziny? Masakra. Ale...warto było. Oczywiscie na wierzch możecie położyć Wasze ulubione składniki, ale pamietajcie - nie przesadzajcie z ich ilością! Ja dzisiaj proponuje połączenie suszonych pomidorów i szynki parmeńskie z rukolą, które rozkładam na upieczonej pizzy, co doda świeżości i soszystości tej pysznej potrawie. Przepis zaczerpnęłam od Asi z Kwestii Smaku. Polecam.



PIZZA NA CIENKIM CIEŚCIE Z SZYNKĄ PARMEŃSKĄ, RUKOLĄ I SUSZONYMI POMIDORAMI
(składniki na 2-3 cienkie pizze - u mnie były 2 duże) cytuje za Asią - moje zmiany kursywą :)

POTRZEBNE:

250 g mąki pszennej
150 ml ciepłej wody
15 g świeżych drożdży lub 7 g suchych
1 łyżeczka soli
pół łyżeczki cukru
1 łyżka oliwy z oliwek

WIERZCH:
1 puszka pomidorów w sosie pomidorowym
1 łyżka oliwy z oliwek
suszone oregano

Dodatki: szynka parmeńska, mozzarella, suszone pomidory, rukola 


JAK TO ZROBIĆ?

Drożdże rozpuszczam w 60 ml ciepłej wody, dodaję cukier i 3 łyżki mąki. Odstawiam na 1/2 godziny w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Mąkę przesiewam do miski, mieszam z solą. Robię wgłębienie, wlewam drożdże, oliwę oraz resztę ciepłej wody. Wyrabiam przez 10-15 minut. (ja wyrabiałam mikserem też wg wskazówek Asi)*. Przykrywam ściereczką i odstawiam na 2 godziny do wyrośnięcia.

SOS POMIDOROWY: zagotowuję pomidory wraz z oliwą, doprawiam solą, odrobiną cukru, suszonym oregano i pieprzem, gotuję na wolnym ogniu przez 10 minut.



Suszone pomidory i mozzarellę kroję na kawałki.
Wyrośnięte ciasto dzielę na 2 lub 3 części, obsypuję mąką, kolejno rozwałkowuję na cienkie placki podsypując dodatkową mąkę - gdzieś czytałam, że prawdziwej włoskiej pizzy nie powinno się "wałkować" lecz rozciągać i grzecznie tak uczyniłam. Przy okazji powiem Wam, że niezła zabawa była :). Kładę je na posmarowanych oliwą blachach, odstawiam na 1/2 godziny do wyrośnięcia. Piekarnik nagrzewam do maksymalnej temperatury, minimum 250 stopni C.

Pizze smaruję sosem pomidorowym, posypuję oregano, układam ser i suszone pomidory. Ja mozzarellę starłam na tarce o grubych oczkach, jednak za bardzo sie przypaliła, dlatego przy drugiej pizzy ser dorzuciłam po 5 minutach pieczenia. Może jak ser będzie w kawałku tak się nie zjara :)
Piekę w wysokiej temperaturze przez 10-12 minut.

Po wyjęciu z pieca rozkładam na niej kawałki szynki parmeńskiej i mnóstwo rukoli, którą uwielbiam.

MNIAM!



*Pizza z mikserem:

Często pomagam sobie mikserem przy wyrabianiu ciasta drożdżowego na pizzę. Ciasto drożdżowe przygotowuję tak jak powyżej. Nakładam specjalne mieszadło, hak do ciasta drożdżowego, ustawiam miskę z mąką na podstawę miksera i włączam maszynę na pozycję "1", czyli na najmniejszą prędkość. Po 2 minuach dodaję oliwę i nastawiam mikser na pozycję "2". Ciasto wyrabia się 12 kolejnych minut. Ja w tym czasie przygotowuję składniki na wierzch pizzy.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Brioche - francuska maślana bułka śniadaniowa, pyszna




Oczywiście przepisów na BRIOCHE jest wiele, w różnych regionach Francji robi się ją trochę inaczej. Charakteryzuje ją "czapa" lub poprostu nietypowy sposób połączenia kulek ciasta, które rosnąc podczas pieczenia tworzą całość czyli przepyszną drożdżową bułę/chlebek. Moje cudo pochodzi z Kwestii Smaku.




BRIOCHE

Potrzebne:
20 g świeżych drożdży (7 g suchych drożdży instant)
100 ml ciepłego mleka
375 g mąki tortowej
50 g cukru pudru
1 łyżeczka soli morskiej
3 jajka + 1 roztrzepane jajko
175 g bardzo miękkiego masła





JAK TO ZROBIĆ?

Drożdże pokruszyć do kubka, dodać ciepłe mleko, 1 łyżeczkę cukru pudru i 2 łyżki mąki. Wymieszać i odstawić na 10 minut do wyrośnięcia.

Zmieszać mąkę z cukrem pudrem i solą, dodać drożdże z mlekiem, zacząć miksować. Wbić 3 jajka i miksować mieszadłem przez 5 minut (lub wyrabiać ręką - 8 minut). Dodać miękkie masło i miksować kolejne 5 minut (ręką - 10 minut).

Ciasto przełożyć do lekko wysmarowanej olejem plastikowej miski i wstawić do lodówki na całą noc.

Formę 32 x 8 cm wysmarować olejem (można też użyć dwóch mniejszych keksówek). Ciasto pokroić nożem na 16 równych części, uformować kuleczki i wkładać je do formy. Pozostawić do wyrośnięcia na 3 godziny.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wyrośnięte ciasto posmarować roztrzepanym jajkiem i wstawić do piekarnika. Piec przez 30 minut na złoty kolor (mniej więcej w połowie pieczenia, gdyby wierzch był już odpowiednio mocno zrumieniony, położyć na nim kawałek folii aluminiowej i piec dalej). Studzić przez 10 minut w foremce, później wyjąć na metalową kratkę.


Najbardziej smakowała mi z dżemem i masłem. Ale świetna jest też z szynką czy żółtym serem :)

SMACZNEGO!


czwartek, 31 marca 2011

Przyczajony tygrys, ukryty smok


Bez zbędnych wstępów - zapraszam Was na przepyszny obiadek...




POLĘDWICZKI WIEPRZOWE UKRYTE POD CUKINIĄ I MOZZARELLĄ

Potrzebne:

średniej wielkości polędwiczka wieprzowa
cukinia
kula mozzarelli
pomidorki cherry lub podobne
6 ząbków czosnku
duże listki bazyli - ok. 15 sztuk
oliwa
sól
pieprz



JAK TO ZROBIĆ?

Polędwiczkę kroimy w plastry ok. 2 cm. Lekko je spłaszczamy reką. Solimy, pieprzymy, scieramy 3 ząbki czosnku, dodajemy troche oliwy i porządnie masujemy. Odstawiamy do lodówki na ok. 1 godzinę.

W tym czasie możemy przygotować sobie reszte składników. Kroimy w plastry cukinię, mozzarellę i pomidorki. Cukinię układamy w osobnej miseczce i marynujemy w taki sam sposób jak polędwiczkę czyli solimy, pieprzymy i ścieramy 2-3 ząbki czosnku. Odstawiamy do lodówki na ok. godzinkę.

Po godzinie przystępujemy do smażenia. PAMIETAJ! Nie uzyważaj do smażenia oliwy z oliwek extra virgin bo zadymisz cały dom :)

Najpierw polędwiczki, smażymy do zrumienienia na niewielkiej ilosci oliwy (nadmiar czosnku należy usunąć, gdyz może się przypalić). Odstawiamy w ciepłe miejsce pod przykryciem.

Potem smażymy cukinię. Albo na zwykłej patelni na oliwie albo na patelni grillowej lekko posmarowanej oliwą.

Całość układamy na półmisku. Najpierw wędrują polędwiczki, a na nie kładą się cukinie, na te z kolei serek mozzarella i pomidorki. Pomiędzy, spontanicznie rzucamy listki bazylii, całość można jeszcze oprószyć pieprzem i ew. solą, ale najpierw się upewnij czy istnieje taka konieczność.

VOILA! Pyszny obiadek gotowy :)




sobota, 26 marca 2011

Pieczone ziemniaczki Jamiego Olivera



Jamie bardzo często prezentuje ten przepis. A odkąd jest on w moim posiadaniu, bardzo czesto z niego korzystam. Cała rodzinka z apetytem zajada się przepysznymi, chrupiącymi ziemniaczkami.
Są idealnym dodatkiem do smażonego lub pieczonego mieska. Ich tajemnicą jest lekkie "przytłuczenie", dzięki czemu ziemniaczki posiadają więcej krawędzi do przypieczenia, a w środku są mięciutkie i kremowe.
 Kto raz spróbuje...wiecie co mam na myśli? :) 



PIECZONE ZIEMNIACZKI Jamiego Olivera

Potrzebne:
(ilość dowolna)

ziemniaki
tłuszczyk (oliwa, masło, smalec lub tłuszcz wytopiony przy okazji pieczenia mięsa)*
ulubione zioła
kilka ząbków czosnku (można użyć granulowanego, bo świeży bardzo łatwo sie przypala)
sól
pieprz

*oczywiście najlepsze będą na mięsnym tłuszczu, ale jeśli chcecie odjąć trochę kalorii z tego dania użyjcie oliwy :)



JAK TO ZROBIĆ?

Ziemniaki obieram - jezeli są duże kroję na kawałki podobnej wielkości. Gotuję je w osolonym wrzątku prawie do miękkości, odcedzam i studzę.

Piekarnik nagrzewam do 200 stopni.

Ostudzone ziemniaki przekładam do brytfanki, solę, pieprze, dodaje wyciśnięte ząbki czosnku i ulubione zioła (jak mam pod ręką to świeze, ale suszone też mogą być). Całość polewam niewielką ilością tłuszczu, tylko zeby ziemniaki były nim oblepione - wtedy uzyskają fajną chrupkość. Wszystko bardzo dokładnie mieszam rękami. To bardzo przyjemna Czynność :)

A teraz najważniejsze. Tłuszkiem do ziemniaków, widelcem lub po prostu kciukiem delikatnie ugniatam ziemniaki, aby lekko popękały.

Ziemniaki piekę, aż do zrumienienia czyli ok. 30-40 minut.

PY CHO TA!!!



środa, 9 marca 2011

Zupa krem z pora z grzankami serowymi


Ostatnią zupę z pora ugotowałam 6 lat temu. Pamiętam, że zrobiłam sobie taki porowy tydzień. Zupa, zapiekanka z pora pod beszamelem, surówki...
Tym razem naszło mnie tylko na zupę. Rezultat przedstawiam poniżej :)
Musze Wam powiedzieć, tak delikatnie ostrzec, że zawsze gotuję "na oko" ufając bezgranicznie swojej intuicji. Nieustannie mieszam, próbuje, coś dodaje, dolewam, ujmuję :)
Staram się zapisywać ilości, proporcje itp. ale pamietajcie, że gotujecie dla siebie i w-g własnego smaku.


ZUPA KREM Z PORA z grzankami serowymi


POTRZEBNE:

1 duuuży por (lub 2 małe) pokrojony w talarki
mała cebula pokrojona w piórka
2 ząbki czosnku posiekane
2,5 szklanki bulionu (z kurczaka lub warzywnego)
2 szklanki mleka 3,2%
łyżka masła i kapka oliwy do smażenia
łyżka octu balsamicznego
biały pieprz
sól

Grzanki:
pieczywo tostowe
ząbek czosnku
starty ser żółty




JAK TO ZROBIĆ?

Nagrzej piekarnik. Chleb tostowy natrzyj przekrojonym na pół ząbkiem czosnku. Posyp serem.

W garnku, w którym będziemy gotować zupę, rozpuszczamy masło z odrobinką oliwy (masło można zastąpić samą oliwą). Dodajemy cebulkę i pora. Po 2 minutach dodajemy czosnek i dusimy ok. 5 minut. Po tym czasie wlewamy ocet balsamiczny i pół łyżeczki soli. Porządnie wymieszaj, dodaj bulion i gotuj pod przykryciem, aż do miękkości pora. Zmiksuj, dodaj mleko i pogotuj jeszcze kilka minut. Spróbuj i dopraw solą, pieprzem i jeszcze ew. octem balsamicznym.

Grzanki wstaw do rozgrzanego piekarnika i trzymaj je tam do rozpuszczenia sera.

Teraz pozostaje juz tylko zupke nałozyc na talerze, wrzucić grzanki i zajadać :)

SMACZNEGO!





wtorek, 15 lutego 2011

Kokosanki ekspresowe



Ciastka absolutnie pyszne, banalne w wykonaniu, a zapach jaki się unosił w całym domu...bajka.





KOKOSANKI  EKSPRESOWE
(przepis pochodzi ze strony moje wypieki)


Potrzebne:

2 jajka
140 g cukru pudru
200 g wiórek kokosowych


JAK TO ZROBIĆ?

Białka ubić na sztywno, na koniec ubijania dodać cukier, żółtka i dalej ubijać. Wsypać wiórki kokosowe i wymieszać.

Na natłuszczoną blachę (lub wyłożona papierem do pieczenia) wykładać masę kokosową (łyżką, gałkownicą do lodów - ja lepiłam kule).

WAŻNE! Masa może się "rozjeżdżać". Aby tego uniknąć należy ją włożyc na 15 minut do lodówki, a przed formowaniem kulek za każdym razem dobrze wymieszać.

Piec około 15-20 minut w temperaturze 170ºC.

MNIAM, MNIAM!

sobota, 5 lutego 2011

Ciabatta bez wyrabiania czyli żeby się nie narobić


Nie powiem nic nowego, gdy wyznam Wam, że w pieczeniu jestem baardzo początkująca. Niestety ostatnio mam wielką ochotę na domowe chlebki, bułeczki, ciabatty, chałki. Nie ma wyjścia. Powolutku, małymi kroczkami spełniam się jako piekarz :) Zaczynam jednak, jak tchórz, od najmożliwie najprostszych przepisów, które nie wymagają czasu, odliczania, mierzenia, ważenia, pilnowania itp. Jak ognia boję się zakwasu i z dnia na dzień odkładam jego przygotowanie (ale nie poddam się :)
Póki, co mamy ciabattę. Ciabattę bardzo pyszną, łatwą w przygotowaniu. Przepis pochodzi z programu kuchnia tv Mammaryla. Wypiek ten jest genialny, przeprosty do wykonania, a co najważniejsze przepyszny! Skórka jest niezwykle chrupiąca, a środek wilgotny i delikatny. Śni mi się po nocach...



CIABATTA BEZ WYRABIANIA

Potrzebne:

3 filiżanki mąki (użyłam szklanek)

1,5-2 filiżanki bardzo ciepłej wody
1,5 łyżeczki soli
0,25 łyżeczki drożdży (suchych)
0,25 łyżeczki octu z czerwonego wina
0,5 łyżeczki cukru
czarnuszka (pominełam bo nie miałam)





JAK TO ZROBIĆ?

Składniki szybko połącz w misce, przykryj wilgotną ściereczką i zostaw w cieple na 3 do 15 godzin.


Wysmaruj kamionkową miskę oliwą i wysyp ją mąką i czarnuszką. Obsyp blat mąką, wylej wyrośnięte ciasto z miski i przy pomocy szerokiego noża i palców, sklej z niego nieforemny bochenek. Przełóż ciasto do kamionkowej miski (użyłam zwykłego naczynia żaroodpornego z pokrywką), z góry obsyp je czarnuszką. Przykryj pokrywką.

Włóż do pieca nagrzanego do 220 stopni C na 35 minut.

Po tym czasie zdejmij pokrywkę i dopiecz jeszcze ok. 20 minut podnosząc temperaturę do 240 stopni C.




Ciabata świetnie smakuje z oliwą, solą i pieprzem.



Obserwatorzy